Niepodległa logoTeraz: zamknięte  |  pon.–sob. 8.30–20.30 

Niepodległość 1918 w drugim obiegu - Biblioteka Narodowa

Aleja Niepodległości - baner

Wydawniczy „drugi obieg” w PRL o odzyskaniu niepodległości

Autor: dr Jan Olaszek

Jedną ze sfer działania opozycji demokratycznej w PRL było przypominanie prawdy o najnowszej historii Polski. Rocznice wydarzeń przez komunistów zakłamywanych bądź pomijanych milczeniem opozycjoniści starali się celebrować na różne sposoby. Wśród nich był 11 listopada, czyli Narodowe Święto Niepodległości. Działacze opozycji przez lata organizowali tego dnia pochody i manifestacje uliczne, chociaż mogły ich za to spotkać represje. Jednocześnie wątki związane z odzyskaniem niepodległości przez Polskę w 1918 roku pojawiały się również w publikacjach wydawanych w PRL poza cenzurą.

 

Narodziny Rzeczypospolitej

 

Wśród kilku tysięcy książek i broszur drukowanych w drugim obiegu przez kilkanaście lat jego istnienia znaleźć można takie, które koncentrowały się na samym momencie odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Zaliczyć do nich można na przykład broszury opublikowane w podziemiu: wydane przez krakowskie Wydawnictwo Krzyża Nowohuckiego w 1981 r., Narodziny Rzeczypospolitej sygnowane pseudonimem „Zygmunt Junosz Krzyżtoporski”, Pamiątkę Listopada – 11 X 1918 opublikowaną w Warszawie przez wydawnictwo „Niepodległości” w 1985 roku (opracowaną przez „Józefa Korczyna”) oraz znacznie obszerniejsze od nich opracowanie krakowskiego historyka Zbigniewa Wójcika Rola Józefa Piłsudskiego w odzyskaniu niepodległości Polski, którą w 1981 roku wydała „Solidarność”.

 

Rola Józefa Piłsudskiego w odzyskaniu niepodległości Polski

 

Siłą rzeczy odzyskanie niepodległości było jednym z kluczowych wątków książki Polski rok 1919 katolickiego publicysty Bohdana Skaradzińskiego, którą opublikował pod pseudonimem „Jan Brzoza” nakładem Przedświtu.

 

Polski rok 1919

 

W podziemiu dokonywano też wielu przedruków tekstów na temat 1918 roku, opublikowanych już wcześniej. W 1981 roku warszawska podziemna oficyna Krąg wydrukowała w formie broszury dotyczący 11 listopada fragment wydanej w Londynie kroniki życia Józefa Piłsudskiego autorstwa zaufanego współpracownika Marszałka – Wacława Jędrzejewicza. Z kolei warszawskie Niezależne Zrzeszenie Studentów w 1981 roku do spółki z NOW-ą opublikowało fragment dotyczący odzyskania niepodległości z historii Polski emigracyjnego historyka Pawła Zaremby.

 

U progu Niepodległości

 

Na bazie publikacji przedwojennych natomiast powstała z kolei broszura Dzień 11 listopada. Wybrane materiały z okresu II-giej Rzeczypospolitej, którą opublikowała Oficyna Polska w Warszawie w 1981 roku.

 

Dzień 11 listopada

 

Obok jednoznacznych zwolenników byli też w opozycji ludzie o bardziej krytycznym podejściu do okresu międzywojnia w historii Polski. Po raz pierwszy 11 listopada zajął więcej miejsca w niezależnej prasie w 1978 roku, kiedy obchodzono 60. rocznicę powrotu Polski na mapy świata po latach zaborów. Komitet Samoobrony Społecznej „KOR” opublikował wówczas w wydawanym przez siebie „Komunikacie” oświadczenie z okazji 60. rocznicy odzyskania niepodległości. Co ciekawe wokół zawartej w pierwotnej wersji tekstu oceny II Rzeczypospolitej rozegrał się ostry spór między działaczami tej samej organizacji. Jacek Kuroń po latach następująco go opisywał: „Projekt napisali Jerzy Ficowski i Jan Józef Lipski. Kiedy go przedstawili, wybuchła dzika awantura, podzieliśmy się pokoleniowo. Powojenni, wraz z autorami projektu, chcieli wymieniać zasługi, lecz także czarne karty tamtej epoki. Ci, którzy działalność społeczną rozpoczynali przed wojną, odrzucili ten projekt z nieprzepartą energią. «To po co pan profesor zakładał wtedy Ligę Obrony Praw Człowieka i Obywatela?» – pytał [Adam] Michnik Edwarda Lipińskiego. «Bo byłem głupi» – powiedział profesor”. Ostatecznie ukazało się oświadczenie zwracające uwagę zarówno na blaski, jak i na cienie II Rzeczypospolitej. Do pierwszych zaliczono odbudowę kraju, stworzenie jego administracji i wychowanie patriotycznie nastawionego pokolenia, do drugich – nierówności społeczne, sytuację mniejszości narodowych i łamanie demokracji.

Z kolei środowisko ROPCiO i powstałej w wyniku rozłamu w nim Konfederacji Polski Niepodległej wobec II RP, a zwłaszcza Józefa Piłsudskiego i polityki całego jego obozu pozostawało właściwie bezkrytyczne. Działacze Ruchu Młodej Polski mocno bronili dorobku Romana Dmowskiego i Narodowej Demokracji oraz roli tego nurtu w odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Aleksander Hall na łamach „Bratniaka” bronił Dmowskiego m.in. przed zarzutami ugodowość i antysemityzm. Działacze KSS „KOR” znacznie bardziej od lidera endecji cenili Marszałka, głównie z jego okresu socjalistyczno-niepodległościowego, czego przejawem był choćby druk w drugim obiegu słynnej Bibuły czy nawiązania do wydawanego przez niego „Robotnika” (taki sam tytuł przyjęło korowskie pismo).

 

Józef Piłsudski Bibuła

 

Niezależnie od sporów prowadzonych między różnymi środowiskami opozycyjnymi dotyczącymi oceny Piłsudskiego, obraz tej postaci wyłaniający się z niezależnych publikacji jest zdecydowanie pozytywny. Pisano o nim przy okazji rocznicy, w podziemiu ukazywały się książki o nim. W ocenie Piłsudskiego zawsze na pierwszym planie była rola w odzyskaniu niepodległości, nie zaś jego późniejsza polityka, którą oceniano różnie. Widać to na przykładzie hasła w wydanej przez związane z „Solidarnością Walczącą” wydawnictwo Prawy Margines Niezależnej encyklopedii powszechnej (1988) – opublikowanej w ramach serii „Zeszyty Edukacji Narodowej” – hasło „Piłsudski Józef” jest skoncentrowane przede wszystkim na jego roli w odzyskaniu przez Polskę niepodległości i obronie granic po pierwszej wojnie światowej, o późniejszych sprawach pisze się krócej i raczej z wyrozumiałością.

 

Niezależna Encyklopedia Powszechna

 

Piłsudski często pojawiał się na wydawanych w drugim obiegu znaczkach. Drukowano też zresztą znaczki z innymi postaciami uznawanymi za ojców niepodległości, m.in. Romanem Dmowskim i Ignacym Paderewskim.

Różnice ideowe między organizacjami opozycyjnymi nigdy nie były najważniejsze. Kluczowa była wspólna solidarnościowa tożsamość i wspólny przeciwnik – władze PRL. 11 listopada był na ogół okazją do wspólnego działania różnych środowisk. Niech za przykład posłuży jedna publikacja z 1986 roku. Wówczas ukazał się wspólny numer specjalny pięciu bardzo różnych pism podziemnych: „Bazy”, „CDN – Głosu Wolnego Robotnika”, „Niepodległości”, „Solidarności Walczącej” i „Woli”. Ich redakcje różniły się w postulowanej strategii działania opozycji, stosunku do władz „Solidarności”, profilu ideowym i wizji przyszłej Polski. O 11 listopada i niepodległości postanowiły jednak przemówić jednym głosem, pokazując wówczas sylwetki patronów dwóch przeciwstawnych tradycji: endeckiej i piłsudczykowskiej.

W opozycji dominowało chyba przekonanie, że niepodległość udało się uzyskać dzięki połączeniu sił mimo różnic. Niespodziewanie dla wszystkich już trzy lata po wspomnianej publikacji udało się to powtórzyć w 1989 roku i Polska znów odzyskała niepodległość.