Język dla nowoczesnego świata

Esperanto to język ruchu – nie izolacji. Podróżował pociągiem, motocyklem, pocztą, radiem i oczywiście drukiem, łącząc ludzi, którzy nie dzielili ani ojczyzny, ani języka ojczystego. W Europie pojawiał się w przewodnikach turystycznych, podręcznikach inżynierskich, czasopismach literackich i opowieściach miłosnych – jako żywy język nowoczesnej, połączonej epoki.
Podróżnicy odkrywali nowe trasy: przewodnik po Paryżu czy Warszawie mógł mieć ten sam pełen nadziei ton, co pocztówka podpisana: „Ni komprenas nin – rozumiemy się”. Naukowcy publikowali raporty z konferencji międzynarodowych; entuzjaści radia wyjaśniali dzięki niemu tajniki komunikacji bezprzewodowej; inżynierowie debatowali o przyszłości technologii w neutralnym języku.
Środowisko wydawanego w Budapeszcie periodyku „Literatura Mondo” łączyło awangardowych poetów, tłumaczy i krytyków z całego kontynentu. W literaturze, podobnie jak w sztuce. Rozpowszechniano pisma krytyka Jana Brzękowskiego (1903–1983), teoretyka grupy „a.r.” (artyści rewolucyjni, awangarda rzeczywista).
Esperanto przyciągało również środowiska religijne. Protestancka Biblia ukazała się obok „Espero Katolika”, czasopisma ukazującego katolickość poprzez język międzynarodowy. Tłumaczenia moralizujących powieści amerykańskiego jezuity Daniela A. Lorda (1888–1955), obrońcy równości rasowej, cieszyły się szerokim powodzeniem.
Esperanto miało już pięćdziesiąt lat. W ciągu tego półwiecza działalność kulturalna rozwijała się intensywnie i nadszedł czas na podsumowanie. Dzięki tysiącom stron bibliografii języka międzynarodowego Petera Stojana (1884–1961) czytelnicy mogli odnaleźć się w bogactwie materiałów. Encyklopedia Esperanto przedstawiała stan wiedzy o ruchu oraz o tysiącach osób, które przyczyniły się do jego rozwoju na całym świecie.