Polska wśród narodów

W okresie międzywojennym Polska odgrywała nadal kluczową rolę w międzynarodowym ruchu esperantystów. Od Warszawy po Kraków i Białystok stowarzyszenia organizowały kongresy, wydawały czasopisma i budowały przyjaźnie wykraczające daleko poza Europę.
Gdy Kraków w 1931 roku gościł XXIII Międzynarodowy Kongres Esperanto, setki uczestników przemierzało jego ulice, rozmawiając jednym wspólnym językiem w kawiarniach i salach wykładowych. Przez tydzień miasto ucieleśniało ideę globalnego dialogu – małego świata połączonego słowami. Dwa lata wcześniej Białystok zorganizował własny regionalny kongres, oddając hołd Zamenhofowi w miejscu jego urodzenia.
Polscy esperantyści byli także aktywnymi redaktorami i wydawcami. Takie czasopisma jak „Lingvo Internacia”, skierowane do robotników, oraz adresowane do młodych czytelników „Juna Esperantisto”, łączyły Warszawę z Tokio i Buenos Aires. Biuletyny i śpiewniki krążyły pośród esperantystów, niosąc polskie głosy w prawdziwie transnarodowej rozmowie.
Goście z daleka – wśród nich Lakshmiswar Sinha (1905–1977) z Indii oraz Kola Ajayi (1906–?) z Nigerii – wykładali w całej Polsce, pojawiając się w prasie i radiu. Tacy tłumacze jak Leo Belmont (1865–1941), przekładali poezję esperanto na język polski (w tym utwory, których autorem był kataloński poeta Jaume Grau Casas), wprowadzając polskich czytelników w nowe krajobrazy emocji.
Dzięki esperanto Polska – głęboko zakorzeniona w swojej tradycji, lecz otwarta na świat – stała się zarówno gospodarzem, jak i uczestnikiem ruchu.