Niepodległa logoTeraz: zamknięte  |  pon.–sob. 8.30–20.30 

Obchody Niepodległości w 20-leciu - Biblioteka Narodowa

Aleja Niepodległości - baner

Państwowe obchody Święta Niepodległości w II Rzeczypospolitej

Autor: dr Romuald Rydz

Od początku istnienia II Rzeczypospolitej jedną z kwestii dzielących jej elity polityczne w sferze symbolicznej była data odzyskania przez Polskę niepodległości. Spierano się szczególnie o to, które wydarzenie z jesieni 1918 roku należy uznać za właściwy początek niepodległego bytu. Warto w tym miejscu zauważyć, że z perspektywy historycznej „wybijanie się Polski na niepodległość” trudno wiązać z jednym konkretnym faktem. Wydaje się, że owo wydarzenie lepiej postrzegać jako proces, który swym zasięgiem obejmował kolejne obszary i zakończył się ostatecznie w 1922 roku wraz z wkroczeniem 20 czerwca armii polskiej na, przyznaną II Rzeczypospolitej przez Konferencję Ambasadorów, część Górnego Śląska oraz wcieleniem 18 kwietnia Litwy Środkowej. Można zatem chyba przyjąć, że kolejne daty listopadowe miały przede wszystkim uzasadnienie w odniesieniu do Warszawy i obszarów byłego Królestwa Kongresowego, natomiast w wypadku innych terenów ich znaczenie nie było tak oczywiste. Między innymi z tego powodu – według profesora Andrzeja Chwalby – w pierwszych latach niezależności prawie wszystkie środowiska w Polsce godziły się, aby świętem polskiej niepodległości uczynić dzień 3 maja.

 

Rodacy! [Inc.:] Po odzyskaniu wolności Sejm rzeczypospolitej Polskiej ustanowił święto narodowe w dniu 3-go maja [...]
Po odzyskaniu wolności Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił święto narodowe w dniu 3-go maja

 

Mimo tego początkowego konsensusu dość szybko środowiska skupione wokół Józefa Piłsudskiego zaczęły podkreślać wagę wydarzeń związanych z działalnością Komendanta. Początkowo owe grono opowiadało się za 5 i 6 sierpnia – datami mobilizacji I Kompanii Kadrowej i jej wymarszu z krakowskich Oleandrów. Sporą popularność w tych kręgach zdobył sobie także 10 listopada – dzień, w którym z Magdeburga do Warszawy powrócił przyszły Naczelnik Państwa, oraz 14 listopada, gdy Rada Regencyjna rozwiązała się i przekazała całość władzy zwierzchniej Naczelnemu Wodzowi Wojsk Polskich Józefowi Piłsudskiemu. Na decydujące znaczenie wcześniejszych o kilka dni wydarzeń wskazywały natomiast koła bliskie  niepodległościowej lewicy. Dla tych ugrupowań właściwą datę rozpoczynającą niepodległy byt Polski stanowił 7 listopada – dzień, w którym w Lublinie doszło do utworzenia przez stronnictwa lewicowe rządu Ignacego Daszyńskiego. Środowiska niezwiązane z legionowym etosem oraz zachowujące dystans wobec postaci Piłsudskiego wskazywały na jeszcze inne daty. Dla kół konserwatywnych, stanowiących zaplecze Rady Regencyjnej, niezmiernie ważną w perspektywie odzyskania niepodległości wydawała się ogłoszona przez nią 7 października deklaracja, zapowiadająca odbudowę niepodległej Polski. Inaczej kwestia ta wyglądała z punktu widzenia prowincji. Na przykład w Łukowie, jesienią 1919 roku, uformował się „Komitet Obchodów dnia 9 listopada”, który – w ulotce opublikowanej 4 listopada – wzywał mieszkańców miasta do ozdobienia okien flagami narodowymi w dniu 9 listopada na pamiątkę usunięcia z kraju najeźdźców.

Natomiast dzień 11 listopada, w którym Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu władzę militarną, dość szybko zyskał uznanie w kręgach wojskowych. Znaczenie tego faktu nabrało mocy ze względu na to, że jego data pokrywała się z dniem, w którym nastąpiło podpisanie w Compiegne zawieszenia broni kończącego I wojnę światową. Rosnąca popularność wspominanych wydarzeń spowodowała, że związane z nimi obchody zaczęto postrzegać jako nieoficjalne świętowanie odzyskania przez Polskę niepodległości. Co ciekawe, sam Piłsudski w odczytach pod tytułem Pierwsze dni Rzeczypospolitej Polskiej, wygłoszonych w sali Teatru Starego w Krakowie 15 i 16 listopada 1924 roku, odnosząc się do zdarzeń sprzed sześciu lat, nie wspomniał o 11 listopada. W trakcie pierwszej prelekcji zauważył, że „Mówiąc (…) o pierwszych dniach Rzeczypospolitej, biorę okres czasu między końcem października a końcem listopada, gdyż ścisłe daty z wielką trudnością dają się ustalić”. Stąd „Fakt, że trudno jest znaleźć jakąś uroczystość wspólną dla wszystkich – wspólną dla wszystkich datę – świadczy o tym, że Rzeczpospolita Polska się stawała, t. zn., że upłynął pewien okres czasu, zanim się stała”. Jego zdaniem „okres pomiędzy 22 listopada a 28 listopada 1918 roku jest czasem ostatecznego sformowania się państwa”. Pierwsza data związana była z dekretem ustalającym „fakt istnienia Naczelnika Państwa, fakt istnienia rządu z musem odpowiedzialności czyjejś przed czymś, wreszcie nazwę: Rzeczpospolita Polska”. Natomiast druga z wymienionych dat nawiązuje do dnia, w którym miało miejsce „wydanie dekretu o ordynacji wyborczej i o wyborach do sejmu, dekretu, podpisanego 28 listopada”.

Pierwsze dość skromne próby obchodów odzyskania przez Polskę niepodległości nastąpiły już w 1919 roku. Jednak jesień tego roku nie sprzyjała radosnemu świętowaniu. Problemy wewnętrzne oraz sytuacja międzynarodowa powodowały, że uwaga społeczeństwa oraz polityków kierujących państwem zwracała się przede wszystkim ku kwestiom, od których zależał byt i kształt odrodzonej ojczyzny. Mimo to niektóre koła wracały do wydarzeń poprzedniego roku, podkreślając ich wagę jako momentów zapoczątkowujących niepodległość. Środowiska związane z lewicą szczególnie podkreślały znaczenie utworzenia w Lublinie rządu Republiki Ludowej. Dlatego redakcja „Robotnika”, organu PPS, w rocznicę jego utworzenia zamieściła na pierwszej stronie czasopisma artykuł, w którym znalazły się słowa mówiące o przełomowej roli tego faktu: „Dzień 7 listopada 1918 roku był dniem, w którym siła moralna polskiej demokracji społecznej ujawniła się w całej pełni. (…) gdy spadać poczęły okowy z narodu polskiego, gdy szmat ziemi polskiej stał się istotnie wolnym – natychmiast, niezwłocznie w imieniu narodu polskiego przemówił lud Polski – proklamował Niepodległość i Zjednoczenie Polski”. By uczcić fundamentalne – z punktu widzenia lewicy – zdarzenie dla niepodległości, redakcja dziennika zapraszała na zorganizowaną przez Warszawską Radę Delegatów Robotniczych uroczystą akademię w sali posiedzeń warszawskiej Rady Miejskiej przy placu Teatralnym.

W podobnej atmosferze minął 11 listopada rok później, gdyż zainteresowania opinii publicznej koncentrowały się wokół niedawnych zmagań związanych z odparciem bolszewickiej nawały. Listopadowe obchody posłużyły przede wszystkim uczczeniu osoby Józefa Piłsudskiego, który 14 listopada otrzymał buławę marszałkowską. Uroczystość odbyła się na placu Zamkowym w Warszawie. Po mszy świętej, odprawionej przez biskupa polowego Stanisława Galla, szeregowiec Jan Wężyk, kawaler Orderu Virtuti Militari, wręczył Piłsudskiemu buławę, poświęconą wcześniej przez kardynała Aleksandra Kakowskiego. Przekazaniu insygnium towarzyszył salut armatni, który uwznioślił ów moment. Ceremonię zwieńczyła defilada wojskowa oraz uroczysta akademia w sali ratuszowej. Wieczorem ku czci Marszałka w Teatrze Wielkim miało miejsce galowe przedstawienie, a jego kulminacyjnym punktem było odśpiewanie przez Stanisława Gruszczyńskiego pieśni O Komendancie. Wykonanie wywołało entuzjastyczne brawa zgromadzonej publiczności, na które J. Piłsudski odpowiadał ukłonami. Tydzień później, 22 listopada, Marszałek wziął udział w uroczystościach państwowych we Lwowie, podczas których odznaczył miasto Orderem Virtuti Militari „za zasługi dla polskości tego grodu i jego przynależność do Polski”. Wydarzenie, poprzedzone uroczystą mszą odprawioną przez arcybiskupa Józefa Bilczewskiego, odbyło się w scenerii bogato udekorowanych budynków i ulic miasta, pod pomnikiem Adama Mickiewicza.

 

Marek Münz, Odznaczenie Lwowa orderem Virtuti Militari, 22 listopada 1920, (fotografia)
Marek Münz, odznaczenie Lwowa orderem Virtuti Militari, 22 listopada 1920

 

Marek Münz, Odznaczenie Lwowa orderem Virtuti Militari, 22 listopada 1920, (fotografia)
Marek Münz, odznaczenie Lwowa orderem Virtuti Militari, 22 listopada 1920

 

Uroczystości w kolejnych latach koncentrowały się przede wszystkim na upamiętnieniu żołnierzy i osób poległych w walce o niepodległość Polski. W tym kontekście wyjątkowym zdarzeniem było odsłonięcie 1 listopada 1921 roku na cmentarzu Powązkowskim pomnika poświęconego poległym w obronie Polski żołnierzom i oficerom francuskim. Podobny charakter miała też msza odprawiona 11 listopada tego samego roku w kościele garnizonowym w Warszawie, w obecności kardynała A. Kakowskiego i K. Sosnkowskiego, w intencji poległych żołnierzy amerykańskich. W roku 1922 szczególną uwagę opinii publicznej przykuwały obchody w Wilnie, gdzie Józef Piłsudski 2 listopada odebrał doktorat honoris causa Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego Uniwersytetu Stefana Batorego.

Listopadowe obchody, poza okazją do wspominania poległych, stanowiły także impuls do honorowania wysokimi odznaczeniami osób zasłużonych dla polskiej niepodległości. 31 października 1921 roku Krzyż Walecznych otrzymał Józef Piłsudski, a 4 i 11 listopada orderami Virtuti Militari odznaczono grono oficerów wywodzących się z Legionów i Polskiej Organizacji Wojskowej.  W następnym roku 12 listopada władze polskie podjęły decyzję o nadaniu Orderu Orła Białego byłemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych Thomasowi W. Wilsonowi. Pewien związek z tym wydarzeniem miała uroczystość odsłonięcia 31 października na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie pomnika Wdzięczności Ameryce.

Wraz z odejściem Piłsudskiego od czynnej polityki w 1922 roku ranga świętowania 11 listopada wyraźnie zmalała. Kolejne rządy, często wywodzące się z grona ideowych przeciwników Marszałka, nie widziały celu w eksponowaniu dat, które mogłyby kojarzyć się z dokonaniami ich adwersarza. Ponadto na zmniejszenie popularności obchodzenia rocznic odzyskania niepodległości wpłynęły pogarszające się nastroje społeczne w Polsce, które były wynikiem ekonomicznych i politycznych problemów kraju. Mimo to koła weteranów oraz środowiska piłsudczyków usiłowały kultywować pamięć o bohaterach poległych za wolność kraju. Rysem charakterystycznym owych poczynań było pogłębiające się skłócenie środowiska kombatantów. Poszczególne grupy związane ze skonfliktowanymi nurtami politycznymi II Rzeczypospolitej często dążyły do podkreślania osiągnięć bliskich im formacji i jednocześnie pomniejszania znaczenia środowisk odległych im ideowo. Właściwie tylko w wojsku nadal próbowano zachować apolityczny charakter obchodów.

Decyzja, która przyczyniła się do odrodzenia zapomnianej nieco tradycji, zapadła pół roku po zamachu majowym. 8 listopada Prezes Rady Ministrów Józef Piłsudski ogłosił okólnik, który stanowił, że „W dniu 11 listopada 1926 r. państwo polskie obchodzić będzie 8 rocznicę zrzucenia jarzma niewoli i uzyskania pełnej faktycznej niepodległości. Data powyższa winna pozostawać w stałej pamięci społeczeństwa i utrwalić się w umysłach młodego pokolenia, które w zaraniu swego życia powinno odczuć doniosłość i uroczystość tego pamiętnego dnia. Z tych względów uważam za wskazane zwolnienie w tym dniu pracowników państwowych od normalnego pełnienia swych funkcyj urzędowych, pozostawiając dzień 11 listopada 1926 r. wolnym od pracy we wszystkich władzach i urzędach państwowych i upraszam p. ministra o bezwzględne wydanie zarządzenia w celu wykonania niniejszego postanowienia we wszystkich podległych mu instytucjach państwowych na całym obszarze Rzplitej. Jednocześnie proszę Pana Kierownika Ministerstwa Wyznań religijnych i Oświecenia publicznego o polecenie zwolnienia młodzieży szkolnej we wszystkich szkołach w tym dniu od nauki”. Zarządzenie rządu zostało rozpowszechnione przez lokalne organa państwa za pomocą obwieszczeń i wezwań do ludności.

W Warszawie oficjalne obchody rozpoczęły się 10 listopada od wieczornego capstrzyku wojskowych orkiestr i ich przemarszu pod Belweder. Głównymi punktami właściwych uroczystości 11 listopada były msza święta odprawiona przez kardynała Aleksandra Kakowskiego w katedrze św. Jana oraz defilada pododdziałów wojska, którą odebrał marszałek Piłsudski na placu Saskim. Na koniec uroczystości, o godzinie dwudziestej, odbyło się w Teatrze Wielkim galowe przedstawienie, zaszczycone obecnością prezydenta I. Mościckiego i Marszałka. Ostatnim aktem święta był raut w salach Zamku Królewskiego, którego gospodarzem był prezydent Rzeczypospolitej.

Co ciekawe, związany z narodową demokracją dziennik „ABC” z 11 listopada 1926 roku zamieścił na pierwszej stronie artykuł, którego głównym motywem było zakończenie I wojny światowej. Choć rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości została także odnotowana przez redakcję, to poświęcone jej notki miały znacznie skromniejszy wymiar. W relacji z warszawskich obchodów jej autor, choć nie omieszkał dostrzec dziarskiej postawy żołnierzy, zwrócił uwagę na liczne oddziały policji, zgromadzone w celu zabezpieczenia porządku na placu Saskim. Na terenie Wielkopolski, w której endecja cieszyła się sporym poparciem, ustanowienie i obchody nowego święta spotkały się z dużym zrozumieniem i nadziejami na przyszłość. Komentator „Dziennika Poznańskiego”, podkreślając specyfikę miejscowego zrywu niepodległościowego z 27 grudnia 1918 roku, pisał, że „święto 11 listopada uważamy za pomost, przerzucony pomiędzy rzeczywistością dnia dzisiejszego, grzytliwą nieraz, płynną w dobre i złe uniesienia, a z drugiej strony – zwrócony ku statecznemu porządkowaniu spraw doniosłych, jakie dojrzewają wtedy i mogą wydać owoce, gdy społeczeństwu powierza się należne mu obowiązki do spełnienia, restytuując jego pełny udział w budowie przyszłości Narodu”.

W Poznaniu, podobnie jak w Warszawie, oficjalne obchody ósmej rocznicy odzyskania niepodległości miały zdecydowanie charakter wojskowo-religijny. Świętowanie w stolicy Wielkopolski rozpoczęło się wieczorem, 10 listopada od capstrzyku i przemarszu orkiestry wojskowej na plac Wolności. Następnego dnia w poznańskiej farze państwowi i wojskowi oficjele wzięli udział w uroczystej mszy, po której nastąpiło podniosłe Boże, coś Polskę. Kolejna msza, przeznaczona dla żołnierzy poznańskiego garnizonu, miała miejsce na Błoniach Wildeckich. Po jej zakończeniu zgromadzone oddziały wysłuchały przemówienia dowódcy korpusu gen. Hauzera i przy odgłosach salw artyleryjskich odśpiewały hymn Jeszcze Polska nie zginęła.  Momentem finalnym ceremonii na Błoniach była defilada, prowadzona przez gen. Kędzierskiego. Natomiast wieczorem wybrani szeregowcy wzięli udział w uroczystym przedstawieniu w Teatrze Nowym, a oficerowie i urzędnicy państwowi – w gali w Teatrze Wielkim.

Kolejne oficjalne obchody rocznicy odzyskania niepodległości – w 1927 roku – odbywały się w zasadzie według scenariusza z roku wcześniejszego. Specyficznym elementem tego świętowania była wizyta francuskiej delegacji państwowej. W trakcie obchodów, 18 listopada, Józef Piłsudski został odznaczony przez marszałka Ludwika Franchet d’Espery’ego francuskim Medalem Wojennym (Medaille Militaire). Natomiast dzień później francuski wojskowy odebrał z rąk prezydenta Mościckiego wielką wstęgę Orderu Polonia Restituta.

W 1928 roku, w dziesiątą rocznicę odrodzenia Polski, ówczesne władze starały się nadchodzącym obchodom nadać wyjątkowy charakter. Już znacznie wcześniej pod protektoratem Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego został powołany Główny Komitet Społeczny Trwałego Uczczenia 10-lecia Niepodległości. Zanim rozpoczęły się oficjalne uroczystości miało miejsce kilka zdarzeń, stanowiących swego rodzaju preludium do właściwych imprez rocznicowych. Wydaje się, że szczególnie istotne były decyzje o ustanowieniu odznaczeń przyznawanych osobom zasłużonym dla niepodległości Polski. 21 września 1928 roku minister spraw wojskowych na mocy rozporządzenia nadał pierwsze Medale Pamiątkowe za Wojnę 1918–1921. Na ich rewersie umieszczony został – według nowego wzoru z 1927 roku – orzeł, na którego szyi zawieszony był krzyż Orderu Wojskowego Virtuti Militari. Po bokach medalu znajdowały się daty „1918” i „1921”. Natomiast na awersie widniał napis „Polska swemu obrońcy”, umiejscowiony przez projektodawcę w wieńcu dębowym, przewiązanym u dołu wstęgą. Rozporządzenie przewidywało, że wspomnianym medalem mogą zostać wyróżnione wszystkie osoby, w tym także nieżyjące, które przez co najmniej trzy miesiące pełniły służbę liniową. Żołnierzom ochotnikom medal przyznawano za dwa miesiące walki na froncie. Decyzja ministra stwarzała możliwość nadawania go także cywilom odbywającym służbę w formacjach sanitarnych oraz duchownym za niesienie „pomocy duchowej”.

 

Druk z grafiką medalu
Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1921: kupon zamówienia

 

Kilka dni później, 27 września 1928 roku, Rada Ministrów wydała rozporządzenie o ustanowieniu Medalu Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości. Zaprojektowane przez Mieczysława Kotarbińskiego odznaczenie było wybite w brązie. Z jednej strony widniało na nim popiersie marszałka Józefa Piłsudskiego, z drugiej – sylwetka oracza, stanowiącego „alegorię pracy”. Pod ową postacią zamieszczone zostały daty „1918‒1928”. Odznaczenie miało być noszone na lewej piersi i w hierarchii odznaczeń państwowych ustępowało Medalowi Pamiątkowemu za Wojnę 1918–1921. Rozporządzenie przywidywało przyznawanie medalu zarówno cywilom, jak i wojskowym, którzy w okresie od 11 listopada 1918 roku do 11 listopada roku 1928 pełnili nienagannie służbę wojskową oraz państwową lub cywilną w urzędach i instytucjach państwowych, samorządowych co najmniej przez pięć lat, licząc te służby łącznie. Prawo nadawania odznaczenia przysługiwało prezesowi Rady Ministrów i ministrom, którzy wręczali go urzędnikom swoich resortów, policjantom i wojskowym. Od tego momentu wręczanie ustanowionych medali stało się integralną częścią corocznych obchodów odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wydarzeniem wywołującym wiele dyskusji, szczególnie w kręgach niechętnych sanacji, okazała się natomiast decyzja Rady Miejskiej Warszawy z 8 listopada, która – w uznaniu zasług Józefa Piłsudskiego dla odzyskania niepodległości – zadecydowała o zmianie nazwy placu Saskiego na plac Marszałka Piłsudskiego. Do zdarzeń uświetniających zbliżającą się rocznicę należy z pewnością zaliczyć także uroczystą premierę reżyserowanego przez Ryszarda Ordyńskiego filmu Pan Tadeusz, na podstawie scenariusza przygotowanego przez Adama Struga i Ferdynanda Goetla. Odbyła się ona 9 listopada w warszawskiej filharmonii.  Pokaz filmu uświetnili swoją obecnością marszałek Piłsudski oraz prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki. Jak co roku właściwe świąteczne obchody rozpoczęły się w sobotę, 10 listopada, od nabożeństwa, po którym miały miejsce uroczyste sesje sejmu i senatu. Następnie delegacje władz państwowych złożyły kwiaty pod Grobem Nieznanego Żołnierza oraz uczestniczyły w odsłonięciu na stokach warszawskiej Cytadeli tablicy upamiętniającej bohaterów poległych w walce o niepodległość kraju. Kolejne uroczystości tego dnia odbywały się w salonach Belwederu, gdzie marszałek Piłsudski przyjął reprezentacje młodzieży szkolnej, byłych więźniów politycznych i deputacje różnych zawodów. Spotkanie z gośćmi przybyłymi z całej Polski zakończyło się wiwatami na część Marszałka oraz odegraniem hymnu państwowego na dziedzińcu belwederskim. Następnego ranka, po nocy rozświetlonej iluminacjami najważniejszych gmachów państwowych, odbyła się dwugodzinna defilada na Polu Mokotowskim z udziałem wszystkich rodzajów wojsk. Szczególną atrakcją, obok tradycyjnych już pokazów wojskowych, okazał się przemarsz na odrestaurowanym Starym Mieście żołnierzy w historycznych mundurach formacji walczących o niepodległość Polski.

W innych głównych miastach kraju także uroczyście świętowano dziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości. Dziennikarz krakowskiego „Nowego Dziennika” w relacji poświęconej miejscowym obchodom zwracał szczególną uwagę na iluminacje miasta oraz udział młodzieży akademickiej i gimnazjalnej w różnego rodzaju inicjatywach upamiętniających wydarzenia sprzed dziesięciu lat. Ciekawostką opisu była natomiast wzmianka poświęcona celebracji święta w więzieniu, w gmachu przy ulicy św. Michała. Osadzeni w nim aresztanci uczestniczyli w uroczystym poranku, zorganizowanym staraniem „Patronatu” – towarzystwa  opieki nad więźniami i zarządu więzienia. Na program akademii składały się przemówienie więziennego wychowawcy, deklamacje oraz śpiewy chóru więźniarek i więźniów. Jak podkreślał autor przekazu: „Więźniowie odnoszą się do swej uroczystości z całym zapałem i entuzjazmem”.

 

[Afisz] : [Inc.:] Do obywateli wolnej Polski! W dniu 11 listopada 1928 roku przypada dziesięciolecie Odrodzenia Państwa Polskiego [...]
Do obywateli wolnej Polski! W dniu 11 listopada 1928 roku przypada dziesięciolecie Odrodzenia Państwa Polskiego.

 

W następnych latach świętowanie rocznic odzyskania niepodległości odbywało się w atmosferze pogarszającej się sytuacji politycznej w kraju oraz narastającego kryzysu gospodarczego. W efekcie różne ugrupowania polityczne koncentrowały swoje zainteresowania na innych obchodach. Środowiska socjalistyczne podkreślały znaczenie 1 maja i tradycyjnie 7 listopada, natomiast narodowcy i chrześcijańscy demokraci zwracali się ku celebracji 3 maja. Także umacniający się ruch ludowy poszukiwał własnego święta, stąd manifestacje organizowane przez ludowców w drugi dzień Zielonych Świątek. Co ciekawe, także inicjatywy kół piłsudczykowskich przyczyniały się do osłabienia wagi 11 listopada jako święta państwowego. Zaczęły one przywiązywać większe znaczenie do honorowania imienin Marszałka 19 marca, nadając im charakter quasi-państwowych uroczystości. W przestrzeni publicznej niezwykle popularne były także obchody Dnia Żołnierza 15 sierpnia, na pamiątkę Bitwy Warszawskiej. Dla kręgów legionowych nadal istotne znaczenie miały daty sierpniowe, związane z wymarszem pierwszej kadrowej. Jak zauważył Adam Dobroński, „w momentach potęgowania się podziałów wszystkie te daty zyskiwały na znaczeniu kosztem właśnie 11 listopada jako święta wspólnego dla wszystkich obywateli II RP”.

Ponowny wzrost zainteresowania Świętem Niepodległości 11 listopada nastąpił w 1933 roku, gdy celebrowano piętnastolecie istnienia II Rzeczypospolitej. Rocznicy, szeroko odnotowanej w prasie, towarzyszyły bardziej rozbudowane obchody. 10 listopada odbyły się w Warszawie uroczystości związane z odsłonięciem pomnika Peowiaka na placu Małachowskiego, w których wziął udział Ignacy Mościcki. Prezydent tego dnia odznaczył także szereg osób zasłużonych dla kraju orderem Polonia Restituta, a wielką wstęgą odznaczenia zostali uhonorowani Wacław Sieroszewski za wybitne zasługi na polu piśmiennictwa, prof. dr Bogdan Hutten-Czapski za osiągnięcia przy organizacji szkolnictwa akademickiego w Warszawie, dr Jakób Krzemiński, prezes NIK, oraz – pośmiertnie – twórca fundacji kórnickiej Władysław hrabia Zamoyski. Krzyże komandorskie Polonia Resitituta otrzymali między innymi minister Stefan Starzyński, Wacław Berent, Leopold Staff i Józef Pankiewicz. Tego samego dnia senat Uniwersytetu Poznańskiego, na wniosek Wydziału Rolniczo-Leśnego, na nadzwyczajnym posiedzeniu nadał jednogłośnie godność doktora honoris causa Józefowi Piłsudskiemu za zasługi na rzecz polskiego rolnictwa oraz by uczcić „człowieka, który poprowadził naród ku najszczytniejszej realizacji pragnień patriotycznych Wielkopolski”. Jeśli chodzi o odbywającą się w stolicy coroczną defiladę wojskową, to tym razem miała ona wyjątkowo bogaty program. Wzięły w niej udział pododdziały wszystkich rodzajów wojsk – piechoty, artylerii, broni pancernej i kawalerii, a także jednostki policji, straży granicznej i więziennej oraz formacje Przysposobienia Obronnego. Nad maszerującymi ulicami stolicy uczestnikami kilkakrotnie przeleciały też klucze samolotów myśliwskich. Jak podkreślał reporter „Polski Zbrojnej”, „przed oczami Warszawy przedefilowały oddziały wojsk takich, o jakich wówczas [15 lat wcześniej] Warszawie się nie śniło. Przeszły twardym, równym krokiem, świetnie umundurowane, we wspaniałym ekwipunku, dumne z historji swych pułków, świadome swej potęgi, świadome rzeczy dokonanych dla chwały i wielkości ojczyzny”.

W tym samym roku wyjątkowy charakter miały również uroczystości Święta Niepodległości we Lwowie, gdzie połączono je z obchodami piętnastolecia oswobodzenia miasta z rąk ukraińskich. Kulminacyjnym punktem rocznicy była parada oddziałów wojskowych i grup Przysposobienia Wojskowego u stóp Cytadeli przed reprezentującym prezydenta Rzeczypospolitej ministrem Ferdynandem Zarzyckim oraz wojewodą Władysławem Beliną-Prażmowskim. W pokazie udział wzięły także delegacje pułków z Warszawy, Krakowa, Poznania i Górnego Śląska. Po zakończeniu części wojskowej nastąpiła dekoracja 1800 byłych obrońców Lwowa Krzyżami i Medalami Niepodległości. Wśród nadanych 500 odznaczeń blisko połowę przyznano nieżyjącym już obrońcom. Natomiast jeden z nadanych Krzyży z Mieczami ozdobił lwowski grób Nieznanego Żołnierza. Jak donosił dziennik „Dzień Dobry”, w uroczystościach piętnastolecia obrony miasta wzięły udział tłumy lwowian oraz wielu gości z kraju i zagranicy, którzy zostali dowiezieni siedemnastoma pociągami. Obchody zakończyła uroczysta inscenizacja Wesela Wyspiańskiego i raut w lwowskim Teatrze Wielkim. W innych centrach administracyjnych II Rzeczypospolitej uroczystości rocznicowe przebiegały według rutynowego scenariusza, obejmującego nabożeństwa dziękczynne, pokazy wojskowe, uroczyste akademie, pochody, apele i spotkania weteranów.

Podobnie wyglądały w tym czasie obchody odzyskania niepodległości w mniejszych ośrodkach, choć ich skala znacznie różniła się od uroczystości w stolicy czy w wielkich miastach. W Międzyrzecu Podlaskim i Siedlcach rozpoczęły się one od mszy świętej. W pierwszym z miast odprawił ją w kościele katedralnym ksiądz infułat Dębiński, a w drugim, w świątyni pod wezwaniem św. Józefa – ksiądz dziekan W. Augustynowicz. Po nabożeństwie w Międzyrzecu przed pomnikiem POW przemawiał Komendant Oddziału Związku Peowiaków Wacław Janicki, który przedstawił znaczenie święta i zasługi marszałka Józefa Piłsudskiego dla sprawy odzyskania niepodległości. Następnie na rynku miasta odbyła się defilada, przyjęta przez hr. Andrzeja Potockiego, Komendanta Powiatowego Związku Strzeleckiego, i Dionizego Korsaka, burmistrza miasta. Wzięły w niej udział formacje Przysposobienia Wojskowego, Ochotniczej Straży Pożarnej, Kolejowe Przysposobienie Wojskowe, Placówka Związku Peowiaków, młodzież szkolna i harcerze. W szkole powszechnej dla uczniów odbył się okolicznościowy „poranek”. Wieczorem miała miejsce akademia w sali kina „Olimpja”. W Siedlcach, po uroczystościach religijnych, w obecności licznie zgromadzonej publiczności nastąpiła defilada wojskowa, którą przyjął pułkownik Wilhelm Orlik-Rückemann oraz starosta powiatowy Stanisław Guliński. Następnie przedstawiciele lokalnego oddziału Związku Strzeleckiego spotkali się z młodzieżą. Uczestnicy zebrania wysłuchali przemówień poświęconych walce o niepodległość. Na zakończenie dnia miejscowi cywilni i wojskowi dostojnicy wzięli udział w akademii przygotowanej przez Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet. W 1933 roku tradycyjne formy obchodów Święta Niepodległości uzupełniły trwające aż do świtu zabawy taneczne.

W kolejnym roku władze państwowe zachowały dotychczasowy charakter oficjalnych obchodów Święta Niepodległości. Wyjątkowy wymiar – z perspektywy historycznej – zyskały za to uroczystości 11 listopada w Warszawie, gdyż po raz ostatni uczestniczył w nich marszałek Piłsudski. Tradycyjnie przyjął on defiladę jednostek wojskowych na Polach Mokotowskich, jednak jego udział w innych punktach świętowania został ograniczony. We Lwowie na cmentarzu obrońców miasta przy okazji Święta Niepodległości odbyła się uroczystość  poświęcenia pomnika Chwały. Monument miał postać łuku triumfalnego, opartego na ośmiu filarach, na których planowano umieścić nazwiska wszystkich poległych obrońców miasta. Warto wspomnieć, że siedem z tych filarów zostało ufundowanych przez inne miasta polskie, a koszty wzniesienia ósmego pokryła chicagowska Polonia.

Śmierć Józefa Piłsudskiego 12 maja 1935 roku, choć miała miejsce pół roku wcześniej, rzuciła cień na sposób celebrowania rocznicy 11 listopada. Ówczesne obchody koncentrowały się na podkreśleniu zasług zmarłego i wagi jego dzieł dla polskiej niepodległości. Natomiast w uroczystościach nieobecnego Marszałka próbowali reprezentować sanacyjni przywódcy: prezydent Ignacy Mościcki, gen. Edward Rydz-Śmigły i Walery Sławek. W następnych latach przywoływanie pamięci Naczelnego Wodza stało się jednym z najbardziej istotnych elementów obchodów Święta Niepodległości. Kulminacją tych praktyk było uroczyste oddawanie hołdu Józefowi Piłsudskiemu przez najwyższych urzędników państwa w Pałacu Belwederskim. 

W 1936 roku zasadniczym punktem obchodów Święta Niepodległości stało się wręczenie 10 listopada przez prezydenta Ignacego Mościckiego buławy marszałkowskiej gen. Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu na Zamku Królewskim w Warszawie. Wydarzenie uświetnili swoją obecnością delegaci pułków, wojskowi attachés, przedstawiciele generalicji, czołowi dostojnicy państwa oraz prymas Polski kardynał August Hlond. Nowy marszałek otrzymał także z rąk prezydenta Rzeczypospolitej Order Orła Białego w dowód zasług na rzecz państwa. Ponadto został uhonorowany przez cesarza Japonii wstęgą Orderu Wschodzącego Słońca. Jak podkreślała „Gazeta Polska”, decyzja prezydenta o nominacji spotkała się w całym kraju z falą entuzjazmu, czego dowodziły adresowane na ręce marszałka niezliczone listy i depesze gratulacyjne. 11 listopada, około południa Edward Rydz-Śmigły, po złożeniu w Belwederze hołdu Piłsudskiemu, przyjął w towarzystwie prezydenta i najwyższych dostojników państwa defiladę wojskową z trybuny umiejscowionej na placu Na Rozdrożu. Olbrzymie zainteresowanie licznie zgromadzonych warszawiaków miał w szczególności wywołać „niekończący się wąż maszyn, [który] chrzęści łańcuchami, to znów toczy się bezszelestnie po gładkim asfalcie...”.

Najważniejszą okolicznością świętowania w 1937 roku odzyskania niepodległości była decyzja ówczesnego sejmu z 23 kwietnia o przyjęciu ustawy, w myśl której „Dzień 11 listopada, jako rocznica odzyskania przez naród Polski niepodległego bytu i jako dzień po wsze czasy związany z wielkim imieniem Józefa Piłsudskiego, zwycięskiego Wodza Narodu w walkach o wolność ojczyzny – jest uroczystym Świętem Niepodległości”. Przyjęte jednocześnie akty czyniły ustanowione święto dniem wolnym od pracy i nauki w szkołach. Podczas obchodów święta w 1937 roku oprócz uroczystej parady zorganizowano w stolicy m.in. zbiórkę funduszy na dozbrojenie armii, a w parku wolskim odsłonięto pomnik bohatera powstania listopadowego gen. Józefa Sowińskiego.

Ostatnie państwowe obchody odzyskania niepodległości przed II wojną światową odbyły się w 1938 roku, a ponieważ łączyły się z jej dwudziestą rocznicą, to władze przydały wydarzeniu znacznego rozmachu.

 

Afisz: XX rocznica odzyskania niepodległości
XX rocznica odzyskania Niepodległości

 

Miejscem, gdzie Święto Niepodległości celebrowano tego roku w sposób wyjątkowy, był Cieszyn i – włączone do Polski 2 października – Zaolzie. W uroczystościach udział wzięli najwyżsi dostojnicy państwowi z prezydentem Ignacym Mościckim, premierem rządu gen. Felicjanem Sławojem-Składkowskim, wojewodą śląskim Michałem Grażyńskim i dowódcą samodzielnej grupy operacyjnej Śląsk gen. Władysławem Bortnowskim. Tradycyjnie świętowanie 11 listopada rozpoczęło się od nabożeństwa (tym razem w kościele luterańskim), które odprawił ks. superintendent Oskar Michejda. Podniosłe kazanie wygłosił naczelny kapelan ewangelicki wojsk polskich płk ks. Gloch. Po zakończeniu religijnego spotkania w zborze, około godziny 10 na placu ćwiczeń w Cieszynie, przed licznie zgromadzoną publicznością i w obecności przybyłej z Warszawy delegacji państwowej, rozpoczęła się wielka parada wojskowa. Prezydent Rzeczypospolitej dokonał przeglądu wojsk, przejeżdżając samochodem przed frontem zgromadzonych oddziałów. Kolejnym punktem obchodów była msza polowa, po której burmistrz miasta Rudolf Halfar złożył symboliczny hołd ludowi śląskiemu. Zakończenie uroczystości w Cieszynie nastąpiło około południa, a ich zwieńczeniem stała się defilada. Drugą część dnia prezydent Mościcki poświęcił na wizytowanie włączonych do Polski miejscowości Zaolzia, gdzie witany był entuzjastycznie przez polską społeczność.

W innych miastach kraju obchody dwudziestej rocznicy niepodległości miały – przy zachowaniu tradycyjnych elementów – bardziej niż zwykle rozbudowany charakter. Jednak ówczesna prasa koncentrowała się przede wszystkim na opisie odbywającej się w stolicy defilady. Dlatego w relacjach dziennikarskich pisano „o falujących tłumach, okrzykach wznoszonych na cześć żołnierzy, wspaniałej postawie wszystkich oddziałów, od szyków najmłodszych oficerów poczynając. Cieszył warkot czołgów i samolotów myśliwskich, nastrój wzruszenia wzmacniała orkiestra. Co raz patrzono na marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza, czyniono mu owacje, on zaś salutował z uśmiechem wiwatujących. Dzieci rzucały na jezdnie kwiaty”.

Po wybuchu II wojny światowej praktycznie ustały możliwości oficjalnego celebrowania Święta Niepodległości. Na jakiekolwiek przejawy obchodów Niemcy reagowali w sposób niezwykle brutalny, usiłując w ten sposób całkowicie wykorzenić polskie aspiracje niepodległościowe. Toteż próby upamiętnienia 11 listopada stały się przedmiotem inicjatyw podejmowanych przez polskie podziemie w Warszawie i innych miastach. Najsłynniejszą chyba akcją tego typu było wywieszenie polskiej flagi na wzniesionym przed wojną w Krakowie kopcu Piłsudskiego.

Zakończenie II wojny światowej nie spowodowało przywrócenia państwowych obchodów rocznicy odzyskania niepodległości, ponieważ rządzący Polską komuniści postrzegali je jako święto znienawidzonej przez nich sanacji. Z tego powodu w kolejnych latach swoich rządów na wszelkie sposoby usiłowali wymazać pamięć o 11 listopada i zastąpić ją celebracją rocznicy „ogłoszenia” manifestu PKWN 22 lipca. Dopiero pod koniec lat 70. ubiegłego wieku, z inicjatywy Konfederacji Polski Niepodległej i środowiska ROPCiO, pojawiły się próby odrodzenia przedwojennej tradycji. Owe wysiłki usiłowała w latach 80., w opozycji do władz stanu wojennego, kontynuować także Solidarność. Oficjalne świętowanie polskiej niepodległości 11 listopada stało się możliwe dopiero po przyjęciu przez Sejm ustawy 15 lutego 1989 roku o ustanowieniu Narodowego Święta Niepodległości.

____________

Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2021