Podróż po podróży

Przez dziesięciolecia Lucien Péraire dążył do tego, by podzielić się ze światem relacją ze swojej niezwykłej wyprawy. Pracując na podstawie stenograficznych notatek, z mozołem rekonstruował swój opis w dwóch wersjach: francuskiej (30 tomów) i esperanckiej (36 tomów). W latach 70. i 80. ubiegłego wieku dodał do nich dwa równoległe cykle komentarzy analizujących, jak zmieniły się kraje, które przemierzył. Choć opowiadały tę samą historię, każda wersja była skierowana do innej publiczności – francuskojęzycznej i esperanckiej – z wyraźnie różnymi akcentami.
Wydawcy odrzucali jego dzieło jednomyślnie: zbyt obszerne, zbyt przestarzałe, zbyt silnie związane z esperanto – odrzucane jako „międzynarodowy bełkot”. Od 1973 roku ukazywały się jedynie skromne broszury, później, w 1999 roku, czeskie tłumaczenie. Dystrybucja pozostała znikoma. Historia, którą żył Lucien Péraire pogrążyła się w zapomnieniu.
Jednak w 1973 roku, w decydującym momencie wojny w Wietnamie, Lucien zamieścił w ogłoszeniu w wietnamskim czasopiśmie esperanckim pytanie: „Czy ktoś jeszcze mnie pamięta?” Odpowiedź była zdumiewająca. Z Wietnamu, Japonii, Chin, ZSRR i Włoch napłynęły listy, świadectwa i fotografie. Pomimo wojen, dyktatur, inwazji, masowych zniszczeń i represji, fragmenty sieci solidarności, której poszukiwał w latach 30., przetrwały.
W 2007 roku, gdy Hanoi gościło uczestników 63. Międzynarodowego Kongresu Młodzieży Esperanckiej, studenci Uniwersytetu Języków Obcych założyli Klub Luciena Péraire’a. Jego historia trwa do dziś – pamięć o rowerowej podróży Péraire’a wciąż łączy lokalne wspólnoty, będąc kroniką obserwacji, ale nie oceny, ilustracją zaangażowania wahającego się między przekonaniem a rozczarowaniem. Jego opowieść prowokuje do refleksji o tym, jak podróżujemy dziś, jak reagujemy na inność, jak uczestniczymy w integrującym się świecie.