Książka o najcenniejszych średniowiecznych rękopisach Biblioteki Narodowej. Pierwsze/Najstarsze - W Bibliotece - Biblioteka Narodowa

Obchody niepodległości - przejdź do stronyTeraz: zamknięte  |  pon.–sob. 8.30–20.30 

W BIBLIOTECE

Książka o najcenniejszych średniowiecznych rękopisach Biblioteki Narodowej. Pierwsze/Najstarsze

Data publikacji:
Powiększ obraz: Książka o najcenniejszych średniowiecznych rękopisach Biblioteki Narodowej. Pierwsze/Najstarsze

    

Biblioteka Narodowa wydała wyjątkową publikację, która przybliża dwanaście skarbów kultury polskiej  – zabytków rękopiśmiennych przechowywanych w skarbcu BN, które leżą u podstaw polskiej tożsamości narodowej.     

Ta wyjątkowa publikacja Biblioteki Narodowej jest ważnym podsumowaniem cyklu prezentacji, zorganizowanego przez Bibliotekę Narodową dla uczczenia 1050. rocznicy chrztu Polski. Tytułowe Pierwsze/Najstarsze to dwanaście klejnotów dawnego piśmiennictwa, które niezwykle rzadko opuszczają skarbiec Biblioteki Narodowej. Tym większe znaczenie miała zatem inicjatywa ich  wystawienia w oryginale w Pałacu Rzeczpospolitej w Warszawie. Ekspozycjom, uzupełnionym informacjami na planszach, towarzyszyły komentarze uznanych wykładowców i specjalistów biorących udział w dyskusjach panelowych.

Kolejne rozdziały Pierwsze/Najstarsze w zbiorach Biblioteki Narodowej odnoszą się do pojedynczego kodeksu jako całości bądź też tylko do jednego z zawartych w nim tekstów, czasem zaś do zaginionego oryginalnego utworu, którego zachowanym śladem jest zespół przechowujących go kopii (tzw. tradycja rękopiśmienna danego utworu umożliwiająca rekonstrukcję  jego  oryginalnego brzmienia). Omawiane tu teksty pochodzą z wieków XI–XVI, zawierające je rękopisy natomiast nie wykraczają poza wiek XVII i z dwoma wyjątkami (Sakramentarz tyniecki i Listy kanoniczne, po których dopisano Rocznik dawny) pochodzą zapewne z terenów średniowiecznej Polski. Rękopisy, teksty i obrazy, treści i ich nośniki to materiał bardzo zróżnicowany. Wspólnie i z osobna są świadectwem świadomości historycznej i politycznej Polski w wiekach średnich, jej kultury literackiej, liturgicznej i prawnej, ale też wizualnej oraz muzycznej.

Redaktor naukowy publikacji dr Miłosz Sosnowski podkreśla we wstępie, że „napisane przez specjalistów eseje­-komentarze są niemal równie różnorodne, co przedmioty ich rozważań, ale łączy je to, że przybliżają problematykę związaną z prezentowanymi dwunastoma zabytkami, ich treścią, formą oraz historią badań. Łączy je także to, że w centrum rozważań stoją zawsze pytania o pierwsze wieki polskiej kultury, której ocalałe okruchy kryje skarbiec Biblioteki Narodowej”.

 Rocznik świętokrzyski dawny

Prezentację otwiera Rocznik świętokrzyski dawny, który jest najstarszym zachowanym w oryginale pomnikiem polskiej historiografii. Znalazły się w nim zapiski o przybyciu Dąbrówki do Mieszka (Dubrouka uenit ad Miskonem) oraz chrzcie władcy (Mysko dux baptizatur) zapisane błędnie obok dat rocznych 966 i 967, zamiast o rok wcześniej. Rocznik powstał najprawdopodobniej w Krakowie między 1122 a 1136 rokiem i został wpisany na końcu kodeksu zawierającego Listy kanoniczne z glosą Anzelma z Laon, a będącego dziełem szkoły w Laon (północna Francja). Co najmniej od XIII wieku rękopis był własnością krakowskiej kapituły, a od XV wieku należał do biblioteki benedyktynów w opactwie Świętego Krzyża na Łysej Górze, skąd trafił w drugiej połowie XVIII wieku do Biblioteki Załuskich. W 1795 roku został wywieziony, wraz z całą Biblioteką Załuskich, do Petersburga, skąd powrócił do Polski w 1923 roku, by po powstaniu w 1928 roku Biblioteki Narodowej znaleźć się w jej zbiorach. Ciekawe informacje o pracy średniowiecznych skrybów można znaleźć w  towarzyszącym prezentacji zabytku eseju dr Magdaleny Łanuszki.

Sakramentarz tyniecki

Drugi rozdział książki poświęcony jest Sakramentarzowi tynieckiemu – luksusowej, bogato iluminowanej księdze liturgicznej, która powstała prawdopodobnie  około 1072–1073 roku w Kolonii i była przeznaczona dla benedyktynów w Tyńcu pod Krakowem. Pierwsza część, zawierająca kalendarz i stałe części Mszy, została spisana złotem na pergaminie barwionym purpurą. Ponadto na początku Sakramentarza umieszczono dwie wielobarwne całostronicowe miniatury (pierwsza z nich, przedstawiająca prawdopodobnie św. Grzegorza Wielkiego, zaginęła) oraz trzy całostronicowe inicjały, w tym jeden figuralny: wizerunek Ukrzyżowanego skomponowany na literze T, rozpoczynającej kanon Mszy. W dalszej części kodeksu tytuły Mszy, jak i pierwsze litery modlitw zapisano złotem, ozdabiając dodatkowo tekst trzynastoma wielobarwnymi, częściowo złoconymi inicjałami. Tak zdobione rękopisy to rzadkość i nie bez przyczyny zwane są kodeksami królewskimi. Losy księgi obfitują w opisane tu burzliwe wydarzenia, ale Sakramentarz jest także pretekstem do rozważań dr. Grzegorza Paca o związkach kobiet z kręgu piastowskiego i książek we wcześniejszym średniowieczu.

Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego Jana Długosza

Do najwybitniejszych osiągnięć późnośredniowiecznego dziejopisarstwa europejskiego należą przedstawione w kolejnym rozdziale publikacji BN Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego Jana Długosza. Napisane w latach 1455–1480 w dwunastu księgach imponują objętością, ale też chronologicznym zakresem. Stanowią syntezę dziejów Polski – od czasów legendarnych po rok 1480, w którym umiera Długosz. Dopiero w XIX wieku, kiedy zaczęła rozwijać się nowoczesna historiografia krytyczna dostrzeżono tendencyjność Długosza. Do tego czasu jego wizja dziejów determinowała spojrzenie na (nie tylko) polską przeszłość.

Kazania świętokrzyskie

Niezwykłym świadectwem kultury polskiego średniowiecza są Kazania świętokrzyskie – jeden z najcenniejszych zabytków, który dochował się do naszych czasów w postaci 18 pergaminowych pasków wykorzystanych do wzmocnienia oprawy łacińskiego kodeksu z XV wieku. Kodeks ten, spisany być może w klasztorze Bożogrobców w Miechowie, znalazł się później w bibliotece benedyktyńskiego klasztoru Św. Krzyża na Łysej Górze. Wywieziony po powstaniu listopadowym do Petersburga, został w 1890 roku odnaleziony przez Aleksandra Brücknera, który odkrył  również paski z zapisem sześciu polskich kazań (jedno zachowane w całości, pozostałe – we fragmentach). Kodeks zaginął w czasie ostatniej wojny, ale bezcenny zabytek, wydobyty z oprawy średniowiecznego rękopisu, przechowywany jest obecnie w Bibliotece Narodowej. Kazania są powszechnie uznawane za najstarszy zachowany tekst ciągły napisany w języku polskim i właśnie na temat języka Kazań pisze w poświęconym im rozdziale publikacji BN dr hab. Izabela Winiarska-Górska.

Katalog arcybiskupów gnieźnieńskich Jana Długosza

W publikacji zaprezentowano też niewątpliwie najpiękniejszą księgę polskiego renesansu – Katalog arcybiskupów gnieźnieńskich Jana Długosza iluminowany przez Stanisława Samostrzelnika. Przechowywany w zbiorach Biblioteki Narodowej bogato zdobiony rękopis Catalogus archiepiscoporum Gnesnensium powstawał w Małopolsce w latach 1531–1535. Łacińskie noty biograficzne kolejnych arcybiskupów gnieźnieńskich i biskupów krakowskich zostały wzbogacone  realistycznymi wizerunkami oraz przedstawieniami ich świętych patronów. To monumentalne dzieło jest owocem pracy trzech wybitnych indywidualności: autora tekstu Jana Długosza – krakowskiego kanonika i pierwszego historyka działającego na dworze Jagiellonów; artysty Stanisława Samostrzelnika – królewskiego iluminatora i zakonnika w podkrakowskim opactwie cystersów w Mogile, oraz fundatora: Piotra Tomickiego – biskupa krakowskiego, dyplomaty i polityka, słynnego mecenasa sztuki. Prezentację zabytku uzupełnia artykuł Anny Wyszyńskiej zawierający uwagi historyka sztuki na temat zamieszczonych tam miniatur.

O najstarszej zachowanej do dziś książce napisanej całkowicie po polsku: Rozmyślaniu przemyskim – średniowiecznych opowieściach apokryficznych o życiu Jezusa i Marii pochodzących z przełomu XV i XVI wieku traktuje kolejny rozdział publikacji. Znajdujący się w zbiorach Biblioteki Narodowej rękopis Rozmyślania przemyskiego został sporządzony w początku XVI wieku i jest odpisem starszego utworu. Ten liczący ponad 400 kart zabytek to obszerna opowieść o życiu Marii i Chrystusa, oparta na Ewangelii, legendach i apokryfach. Badacze łączą go z działalnością zakonu Bernardynów. Jest niezwykle ciekawym przykładem polskiej prozy późnego średniowiecza, stanowiąc dowód erudycji i literackich umiejętności pozwalających zebrać historie z rozmaitych źródeł w jeden spójny wykład. Rozmyślanie zawiera także wiele treści lekkich, zabawnych, np. opowieści o tym, jak Jezus w dzieciństwie pomagał Marii przyprawiać kapustę i jak ożywił gliniane ptaszki, by nie zostały zdeptane. Autorami artykułów dotyczących języka zabytku i analizy jego zawartości w kontekście apokryfów Nowego Testamentu są dr  hab. Izabela Winiarska-Górska i ks. prof. Marek Starowieyski.

Psałterz floriański

Temat kolejnego rozdziału to Psałterz floriański – bezcenny zabytek języka polskiego, rękopis, w którym kolejne wersety pisane są w innym języku: naprzemiennie po łacinie, polsku i niemiecku. Został spisany najprawdopodobniej na przełomie XIV i XV wieku. Bardzo możliwe, że miał być darem dla św. Jadwigi, a po jej śmierci był używany przez kolejne polskie królowe. Ponownie odkryty w XIX wieku w austriackim opactwie Sankt Florian, stał się naukową sensacją, a do dziś pozostaje jedną z największych zagadek polskiego średniowiecza. Poza trójjęzycznym przekładem tekstu Psalmów, księga na kilkudziesięciu kartach zawiera zdobienia, w których jedni chcą widzieć astrologiczne symbole, inni mnemotechniczne schematy ułatwiające zapamiętanie tekstu, a zdaniem niektórych znajdują się tam pierwsze wizerunki Mistrza Yody, Nosferatu i Gandalfa Szarego. W tajemnice zabytku, poddanego analizie z wykorzystaniem hiperspektralnej fotografii,  wprowadza artykuł Marcina Kuźmickiego.

W publikacji znalazły się też Statuty Kazimierza Wielkiego – zbiory praw wydane przez Kazimierza III Wielkiego, króla Polski, stanowiące jedyną kodyfikację prawa sądowego o tak szerokim zakresie w Polsce za panowania dynastii piastowskiej. Spisane w połowie XIV wieku prawo regulowało odpowiedzialność karną, niektóre zagadnienia związane z posiadaniem ziemi i dziedziczeniem oraz kwestie prawa cywilnego i procesowego. O roli prawodawcy i znaczeniu ingerowania w dziedziny regulowane w tamtych czasach głównie normami prawa zwyczajowego pisze dr hab. Grzegorz M. Kowalski.

Zaprezentowano także pochodzącą z przełomu XII i XIII wieku Kronikę polską Mistrza Wincentego zwanego Kadłubkiem, która – obok kroniki Galla Anonima – jest jednym z najstarszych dzieł historiograficznych spisanych w Polsce. Na jej kartach można znaleźć nie tylko opowieści o dokonaniach historycznych władców, ale też Kraka, Wandę, Popiela czy „całożercę” – potwora znanego dziś jako smoka wawelskiego. W opisywanych dziejach Polski pojawiają się Aleksander Wielki i Juliusz Cezar, a cała kronika pełna jest erudycyjnych nawiązań do religii, filozofii i prawa rzymskiego. Sam Wincenty to jeden z najwybitniejszych intelektualistów swoich czasów, biskup krakowski, który w tajemniczych okolicznościach zrezygnował z pełnionej funkcji i ostatnie lata życia spędził w klasztorze cystersów w Jędrzejowie, a w XVIII wieku został ogłoszony błogosławionym Kościoła rzymskokatolickiego. Jak czytać Kronikę Mistrza Wincentego –  radzi dr hab. Edward Skibiński.

Mszał Erazma Ciołka

Kolejny rozdział prezentuje bezcenny Mszał Erazma Ciołka – rękopis z początku XVI w. ozdobiony przepięknymi, renesansowymi miniaturami wykonanymi przez najwybitniejszych polskich malarzy książkowych tamtej epoki, m.in. słynnego Stanisława Samostrzelnika.  Część malowideł inspirowana jest twórczością Albrechta Dürera i Hansa Süssa von Kulmbach – co ciekawe, Mszał powstał zaledwie kilka lat po publikacji dzieł niemieckich mistrzów. Erazm Ciołek, biskup i królewski dyplomata, był nie tylko niezwykle sprawnym politykiem, ale również znanym w Europie mecenasem sztuki. Znajdujący się w zbiorach Biblioteki Narodowej Mszał został przygotowany właśnie na jego zlecenie i pod wieloma względami wyprzedzał swoją epokę. Chociaż przyjmuje się, że gdy powstawał (1514–1518) w Polsce panowało jeszcze średniowiecze, to jego zdobienia są typowe dla włoskiego renesansu. Wyjątkowość Mszału Ciołka polega również na tym, że pochodzi z okresu, gdy popularność zaczął zyskiwać druk – z czasów ostatnich ksiąg wykonywanych przez kaligrafów i iluminatorów, którzy uwzględniali preferencje zleceniodawcy. Z kolei upodobania i gust podróżującego w charakterze dyplomaty Ciołka doskonale odzwierciedlają przemiany, jakie zachodziły w artystycznej kulturze Europy przełomu XV i XVI wieku. Z niezwykłymi cechami rękopisu zapoznaje artykuł dr Magdaleny Łanuszki.

Naukowej analizie poddano również rękopis Bogurodzicy. Pieśń ta, tradycyjnie uważana za nasz pierwszy hymn narodowy, otwiera jednocześnie historię polskiej literatury. Bogurodzica określana była przez Jana Długosza mianem carmen patrium (pieśni ojczystej). Śpiewana w ważnych dla wspólnoty narodowej momentach – przed najważniejszymi bitwami, w trakcie obrzędów koronacyjnych czy podczas podniosłych uroczystości kościelnych – pełniła przez wieki funkcję hymnu narodowego. Pierwotna, tzw. archaiczna część pieśni to dwie pierwsze strofy, których autorstwo w średniowieczu przypisywane było św. Wojciechowi. Współczesne badania wskazują jednak, że pochodzą one raczej z XIII wieku, a kolejne są jeszcze późniejsze. Bogurodzica zachowała się w wielu wersjach, zwanych redakcjami. Tematem wypowiedzi dr. hab. Pawła Gancarczyka, są spory dotyczące charakteru melodii „Bogurodzicy” – czy jest to pieśń rycerska, czy modlitwa.

Tom zamyka rozdział prezentujący najstarszy zachowany rękopis Kroniki polskiej tajemniczego autora, zwanego Gallem Anonimem, który opisuje Polskę od czasów legendarnych władców Popiela i Piasta, poprzez dzieje królów i książąt historycznych aż po epokę Bolesława Krzywoustego, na którego dworze, na początku XII wieku, Kronika powstała. Dzieło jest rycerską opowieścią o dynastii Piastów, a szczególnie o jednym z nich – współczesnym autorowi Bolesławie Krzywoustym, któremu poświęcono aż dwie z trzech części Kroniki. Do opisania jego czynów, m.in. sporu z bratem Zbigniewem, wojny z Cesarstwem oraz zdobyciu Kołobrzegu, Anonim używa zróżnicowanych i bardzo wyrafinowanych form literackich (zrytmizowaną prozę, pieśni, mowy). Tożsamość autora Kroniki jest przedmiotem sporu badaczy już od wielu wieków. Choć tradycyjnie uznawany był za Galla (czyli Francuza), któremu przypisano nawet (w wyniku błędnej interpretacji Długosza) imię Marcin, cały czas pozostaje on Anonimem. Historię interpretowania Kroniki przedstawił w swoim artykule dr hab. Paweł Żmudzki.

Publikacja Pierwsze/NajstarszePublikacja w dwóch wersjach językowych jest dostępna w księgarni Internetowej Biblioteki Narodowej 

Wszystkie rękopisy znaleźć można w cyfrowej Bibliotece Narodowej POLONA

____________
Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022

Obchody niepodległości - przejdź do stronyMinisterstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego logo